2015/09/25


Dzisiaj przychodzę do Was z prawdziwym hitem kosmetycznym, dawno żadne kosmetyki nie wywarły na mnie takiego wrażenia! Produkty te polecam zwłaszcza kobietom zainteresowanym pielegnacją przeciwzmarszczkową ale nie tylko, ponieważ firma Paula's Choice posiada również w ofercie wspaniałe preparaty do walki z trądzikiem.

Paula's Choice to popularna strona Pauli Begoun, na której oprócz sklepu internetowego, znajdziemy przede wszystkim opinie o produktach kosmetyczych. W odróżnieniu od makeupalley, gdzie możemy przeczytać recenzje użytkowników, tutaj znajdziemy opinie fachowców, zwłaszcza pod kątem analizy składów kosmetyków. Produkty Paula's Choice są często polecane przez słynnych guru makeupowych np. Wayne Goss.

Moja przygoda z kosmetykami z Paula's Choice zaczęła sie od tego, że zamówiłam kilka próbek ze strony Paula's Choice UK. Pierwsza bardzo pozytywna rzecz, jaka zaskoczyła mnie na ich stronie, to możliwość zakupienia właśnie próbek kosmetyków. Żałuję, że inne firmy tego nie robią. W ten sposób za niewielkie pieniadze (0,70f za próbkę) mogłam spróbowac całej gamy ich produktów i zdecydować, które z nich chcę kupić w pełnowymiarowej wersji.


Większość z przetestowanych próbek bardzo mi odpowiadała i nielatwo było wybrać, najchętniej kupiłabym je wszystkie. Niestety musiałam dokonać wyboru i zdecydowałam się na zakup dwóch produktów:

Resist Daily Treatment 5% AHA 


W odróżnieniu od Weekly Treatment 10% AHA (ktory ma konsystencje wodnista), ten preparat posiada konsystencje kremu. Po nałożeniu szczypie (czyli działa). Juz po pierwszym zastosowaniu Daily Treatment zauważylam różnicę w wyglądzie mojej cery. Przez kolejne dni stosowania produktu zaskoczona obserowowałam, jak poprawia się kondycja mojej skóry, która wyglądała na gładszą i zdrowszą. Najlepsze efekty zauważyłam po użyciu w połączeniu z Skin Recovery Replenishing Moisturizer, i jest to drugi produkt pełnowymiarowy Paula's Choice, jaki zakupiłam.

 Skin Recovery Replenishing Moisturizer


Jest to bardzo bogaty krem nawilżający, usuwający suchą skórę, zaczerwienienia ale posiadający również właściwości wygładzające zmarszczki. Krem ma według mnie działanie podobne do Cicalfate Avene, bardzo łagodzące, kojące, silnie nawilżające. Konsystencję ma nieco inną niz Cicalfate, przypominajacą bardziej kremy do rąk. Jest lepki i nie wchłania sie zbyt dobrze. dlatego stosuję go wyłącznie na noc. Na drugi dzień rano cera jest zdecydowanie ładniejsza.

Z pozostałych prztestowanych przez mnie próbek na szczególna uwagę zasługuja według mnie: Resist Retinol Serum oraz Skin Perfectong 2% BHA, i produkty te z pewnością pojawią się na mojej kolejnej liście zakupów ze strony Paula's Choice.

Jeżeli jeszcze nie miałyście styczności z ta marką, polecam zapoznanie się z ofertą Paula's Choice, firma posiada również stronę online dla odbiorców z Polski http://www.paulaschoice.pl.

Pozdrawiam:)


2015/09/19


Dość długo się wahałam zanim zdecydowałam sie na zakup słynnego YSL Touche Eclat. Jest to jak wiadomo dość drogi kosmetyk. Od wielu lat używałam z ogromną przyjemnością L'oreal Touche Magique i bałam się, czy słynny YSL zdoła mu dorównać (jako kultowy produkt oczywiście powinien). Zwłaszcza, że wśród wielu przeczytanych przez mnie opinii, dość często pojawiała się taka, że YSL ma o wiele cięższą konsystencję. Ja tymczasem nie potrzebuję korektora zakrywajacego cienie czy worki pod oczami, ponieważ szczęśliwie ich nie posiadam, a jedynie chcę uzyskać efekt liftingu i rozświetlenia, jaki daje właśnie L'oreal Touche Magique. Po wielu miesiącach namysłu jednak zdecydowałam, że przetestuje ten słynny korektor. W końcu miliony kobiet na świecie nie moga się mylić...

Czy najsłynniejszy korektor na świecie zdołał zrzucić z piedestału mojego ulubionego L'oreal?

L'oreal Touche Magique, Ivory Beige

Zaczne od omówienia mojego ulubionego korektora czyli L'oreal Touche Magique. Posiada on dośc rzadką konsystencje i pięknie rozprowadza się pod oczami. Jak wspomniałam, nie posiadam zbyt mocnych cieni pod oczami ale uważam, że nie będzie sie on dobrze nadawał do tego celu. Nie zakrywa również dokładnie niedoskonałości. Za to co robi najwspanialej, to rozjasnia, rozświetla i liftinguje skórę pod oczami oraz generalnie twarz, dodając jej blasku i delikatności. Nie znam lepszego sposobu na odjęcie sobie paru lat oraz ukrycia zmęczenia. Ja nakładam korektory sposobem podpatrzonym od Ani z kanału Blogmakijaż.pl, który wygląda mniej więcej tak:

Jest to naprawdę wspaniały korektor, polecam.

YSL Touche Eclat, no 2 Luminous Ivory

Produkt ten ma dość wodnistą konsystencję, wcale nie gęstszą niż L'oreal Touche Magique a nawet bardziej płynną. Bardzo dobrze sie blenduje pod oczami. Na tym jednak koniec jego zalet. Nie żartuję. Korektor ten ma tendencję do oksydowania czyli ciemnieje na twarzy, po drugie praktycznie znika chwilę po nałożeniu, nie daje więc żadnego rozświetlenia i ostatnia rzecz: nakładałam go wielokrotnie, na różne sposoby i zawsze powoduje wrażenie zmęczonej twarzy. Pomimo wodnistej konstystnecji i pieknego koloru w momencie aplikacji, po wklepaniu go w skórę, okazuje się być wysuszający a kolor po prostu znika. Aż zaczęłam się zastanawiać czy nie mam podróbki, ale obejrzałam wiele filmików porównujących i raczej posiadam oryginał, zreszta zakupiony na znanej  i chyba wiarygodnej stronie feelunique.com. Wielkie rozczarowanie, odradzam jego zakup.

Collection Lasting Perfection

O produkcie tym warto wspomnieć przy okazji porównywania korektorów, ponieważ jest bardzo popularny i bardzo tani (kosztuje 6 razy mniej niż YSL czyli 4f). Uważam, że jest świetny. Posiadam go w ładnym jasnym kolorze (fair), który nie ciemnieje na twarzy i delikatnie ją rozjaśnia. Jest o wiele bardziej gęsty niż L'oreal Touche Magique i dość ciężko się go rozprowadza pod oczami ale nałożony cienka warstwą wygląda całkiem dobrze. Nie wchodzi w zmarszczki, może minimalnie wysusza z racji gęstej konsystencji, ale również rozświetla. Jednak tak naprawdę jest to bardziej korektor do zadań specjalnych czyli do ukrycia wszelkich niedoskonałości, z czym radzi sobie po prostu wspaniale. Polecam:)


A jakie są Wasze ulubione korektory?


2015/09/06



Od dawna przymierzałam się do zakupu dermarollera:)

Oprócz rolki zamówiłam preparaty do mezoterapii mikroigłowej:

2015/09/04












Nie wiem czy Wam juz wspominałam, że jestem zupoholiczką? Nie ma dla mnie wiekszej rozkoszy podniebienia niz talerz gorącej zupy. Kocham zwłaszcza rosół i mogę go jeść trzy razy w tygodniu, minimum trzy talerze na raz! Krupnik tymczasem nie należał nigdy do moich ulubionych zup, dopóki nie odkryłam przepisu Anny Ciesielskiej. Zupę wedlug tego przepisu przygotowujemy na mięsie z indyka, należącym do smaku ostrego, co stanowi pewną przewagę nad krupnikiem ugotowanym na kwaśnym kurczaku (dla osób pragnących odkwasić organizm). Podczas przygotowywania trzymam sie zasad kuchni wedlug pięciu przemian, czyli dodaje smaki w kolejności: kwaśne-gorzkie-słodkie-ostre-słone, używając przy tym dużej ilości ziół. Taka potrawa jest pełna energii, rozgrzewająca, uzdrawiająca. Jednak jezeli dodacie skladniki w innej kolejnosci, to nic sie nie stanie. Według oryginalnego przepisu mięso pod koniec gotowania usuwamy z zupy i wykorzystujemy do innych celów, ja jednak rozdzielam je na drobne kawałki i wrzucam z powrotem. Zupa jest gęsta, pożywna, energetyczna i bardzo pyszna, idealna na jesienne i zimowe wieczory.


Składniki:
1 noga lub skrzydło z indyka
5 łyżek kaszy jęczmiennej
3 marchewki
2 pietruszki
1 por
2 cebule
3-4 ziemniaki
1/4 główki kapusty
natka pietruszki
przyprawy: bazylia, tymianek, kurkuma, majeranek, kminek mielony, imbir, pieprz, sól, vegeta

Przygotowanie:
1. Do garnka z 2-3 litrami wrzącej wody (g) dodać: dużą szczyptę tymianku i kurkumy (g), pół łyżeczki kminku mielonego (sł), mięso indyka z kością (o), 5 łyżek kaszy jęczmiennej (o), liść laurowy (o), kilka ziaren ziela angielskiego (o), pół łyżeczki imbiru (o).
2. Gotowac około godziny a następnie dodać: pokrojoną cebulę i pora (o), łyżeczkę vegety i sól do smaku (sn), szczyptę bazylii (k), garść pokrojonej natki pietruszki (k), szczyptę majeranku (g), wrzącą wodę do uzupełnienia ilości zupy (g), pokrojone marchewki i pietruszki (sł), pokrojone ziemniaki (sł).
3. Gotować do miękkości warzyw (30- 40 minut).
4. Wyjąć mięso, pokroić i dodać z powrotem do zupy.
5. Doprawić do smaku pieprzem (o), solą (sn), zielona pietruszką (k).









Smacznego:)




2015/09/02


Woda piękności zainspirowana eliksirem młodości używany przez królową Węgier Elisabeth. Ma za zadanie zwężać pory, rozświetląć twarz oraz utrwalać makijaż. O wodzie tej jest mnóstwo chwalebnych opinii, jest ona bestellerem wśród makijażystów gwiazd czy wielu blogerek. Pozwolę sobie dziś dodać moją skromną opinię w tej sprawie.

Wodę możemy kupić w wersji 30 ml lub 100 ml, ja zakupiłam mniejszą wersję, za którą zapłaciłam 11,50f (feelunique.com). Kosmetyk posiada mocny, miętowy zapach, wiem, że niektórzy go kochaja, dla mnie jest dość duszący i mdły. Co do obietnic producenta, szczerze mówiąc nie jestem przekonana, że produkt ten spełnia jakąkolwiek. Tzn bez wątpienia zwilża i odświeża skórę, więc może być miłym gadżetem w upalne dni, natomiast nie zauważyłam aby upiększał ją w żaden sposób. Nie zwęża moich porów ani nie utrwała makijażu. Nie rozświetla a wręcz mam wrażenie, że przyciemnia moja twarz. Nie niweluje pudrowości makijażu, a nawet powiedziałabym, że dodaje mu ciężkości... Właściwie to nie mam juz w ogóle ochoty na używanie tego niby elixiru piękności, zwłaszcza na skończony makijaż, ale aby nie wyrzucac go do kosza, w tej chwili stosuję ten produkt zamiast wody termalnej po umyciu twarzy. Niestety w tej roli również nie sprawdza się dobrze, ponieważ daje uczucie bardzo silnego chłodzenia aż na granicy pieczenia skóry.


Jeżeli chodzi o produkty tego typu, o wiele lepszym jest Mac Fix Plus, który faktycznie upieksza twarz, według mnie nie ma porównania!

Tak więc Beuty Elixir to pierwszy jak dotąd kosmetyk firmy Caudalie, który mnie kompletnie rozczarował. Nie polecam, moim zdaniem to zbędny gadżet. A co Wy o nim sądzicie?