2014/12/22


Pasztety to moja miłość, jednak nie mam odwagi jeść tych sklepowych:) Dziś chciałam się z Wami podzielić przepisem na naprawdę przepyszny pasztet, do tego zgodny z dietą diamondów, czyli można powiedzieć, że dietetyczny.

Przygotowuje go według pięciu przemian (link)

Składniki (ilości mięsa są nie muszą być dokładnie takie jak w przepisie):
500gr mięsa wołowego
500gr mięsa wieprzowego
500gr surowego boczku
500gr watróbki drobiowej
500gr wątróbki wieprzowej
3-4 cebule
2 marchewki
3-4 jajka (w zależności od ilości mięsa)
przyprawy

Przygotowanie:
1. Do garnka z gotująca się wodą (g) oraz 1 łyżeczka tymianku (g) dodajemy:
2. ok 500gr mięsa wołowego bez kości oraz łyżeczkę kminku mielonego (sł),
3. 3- 4 cebule, łyżeczkę imbiru, 5 ziaren ziela ang (o),
4. ok 500gr wieprzowiny bez kości oraz 500gr surowego boczku (sn)
5, Gotujemy na małym ogni ok 2,5-3h a następnie dodajemy:
6. 500gr wątróbki drobiowej oraz 500gr wątróbki wieprzowej (sn),
7. łyżeczkę bazylii (k)
8. 1/2 łyżeczki kurkumy i 1 łyżeczkę majeranku (g)
9. 2 marchewki (sł)
10. Gotujemy to wszystko jeszcze przez ok godzinę
11. Następnie mięso studzimy a w rosole namaczamy 1-2 czerstwe bułki i mielimy wszystko dwukrotnie.
12. Do zmielonej masy dodajemy 3-4 żółtka oraz piane z białek (sł)
13. Mieszajac dodajemy 1 łyżeczkę imbiru, 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne oraz sporo pieprzu czarnego (potrawa powinna byc pikantna)
14. Dodajemy łyżeczkę vegety oraz sól do smaku, dokładnie mieszamy.







Piec w formie wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą lub wyłożonej papierem do pieczenia w temperaturze 180st przez około 2 godziny,

Wydaję sie może, że przepis jest skomplikowany, jednak tak naprawde jest bardzo prosty, a pasztet lepszy od najlepszego ze sklepu.

Serdecznie polecam:)


2014/12/15


Jakieś dwa lata temu kupiłam często polecaną w internecie książkę Jean Carper "Stop Ageing Now!". Zaskoczona odkryłam, że prawie cała książka jest o suplementach diety. Do tej pory byłam przekonana, że wszystko, czego potrzebujemy do życia, znajduje się w naszym pożywieniu, tymczasem autorka pisze, że według badań naukowców, nawet najlepiej odżywiający się ludzie nie sa w stanie zapewnić sobie wystarczajacej ilości mineralów, dlatego musimy wspomagać się suplementami diety.

W książce znajdują się również rozdziały dotyczące najbardziej odmładzających i przeciwchorobowych produktów spożywczych, jak ryby, czosnek czy produkty sojowe, ale dziś chciałabym się skupić na suplementach diety.

Autorka wywmienia ich naprawdę sporo,  poświęcając każdemu z nich osobny rozdział. Mamy więc takie rozdziały jak:
1. Witamina, którą MUSISZ zażywać chcąc opóźnić starzenie: witamina E,
2. Najlepsza witamina na długowieczność: witamina C,
3. Wszechstronny antiaging antioxidant: beta-karoten,
4. Szybki sposób na starzenie się i inne problemy związane z wiekiem: witamina B,
5. Przepustka do bardziej energetycznego, dłuższego zycia: chrom,
6. Odbudowa systemu immiunologicznego; cynk,
7. Przeciwstarzeniowy minerał, który musisz brać; wapń,
8. Zapomniany potężny antiaging minerał: magnez,
9. Unikalny minerał, który bedzie cię utrzymywał w młodości: selen,
10. Mistrz antyoksydant: glutathione,
11. Zdumiewający antiagint terminator: koenzym Q10,
12. Zioło utrzymujące nasz mózg w dobrej kondycji: gingko,
13. Starożytna przeciwstarzeniowa gwiazda: czosnek,*

* nazwy rozdziałów to wolne tłumaczenie z angielskiego autorki bloga

Jak widać, chcąc zastosować się do zaleceń autorki, musielibyśmy codziennie spożywać całą garść tabletek, co też mnie do końca nie przekonuje. Po przeczytaniu całej książki zdecydowałam się więc wybrać kilka suplementów, które wydają mi się najistotniejsze. Autorka co kilka stron w książce zamieszcza ramki pt. Antiaging secrets of the experts,  w których pokazuje, jakie witaminy i minerały zażywają światowej sławy naukowcy. Wynika z nich, że najczęściej spożywane przez naukowców suplementy diety to: witamina E, witamina C, Beta karoten. Selenium oraz koenzym Q10.



Witamina E

Jeżeli miałbys wybrać tylko jedną witaminę, którą będziesz zażywał, niech to będzie witamina E. Jest rzeczą niemożliwą, abysmy dostarczyli z samego pożywienia taką ilość witaminy E, jaka jest potrzebną do ochrony przed chorobami serca, rakiem oraz wspomagania układu immonolicznego, chyba że spozywamy dziennie min 5000 kalorii, z czego większość to tłuszcze.

Gdybyś zapytał najwyższej klasy światowych naukowcych i badaczy z dziedziny odżywiania o najbardziej skuteczny suplement antystarzeniowy, odpowiedź będzie niemal zawsze: witamina E.

W jaki sposób witamina E wpływa na opóźnianie procesu starzenia sie?
1. Jest skuteczną ochroną przeciw miażdzycy, czyli postępującemu blokowaniu żył
2. Drastycznie redukuje mozliwość wystapienia ataku serca
3. Odnawia układ immunologiczny
4. Chroni przed rakiem: niski poziom witaminy E we krwi znacznie zwięsza szansę zachorowania na raka, zwlaszcza jelita grupego, jamy ustnej, gardła i płuc
5. Przynosi ulge w reumatyźmie oraz zapaleniu stawów
6. Poprawia cyrkulację przepływu krwi do mózgu.

Jak dużo?
Musisz przyjmować co najmniej 100IU witaminy E, żeby odnieść jakiekolwiek korzyści. Jednakże, badania pokazują, że najbardziej korzystna jest dawka 400IU. Eksperci przyjmują, że całkowicie bezpieczna jest dawka 400IU- 800IU, najlepiej zażywana w mniejszych porcjach kilkakrotnie w ciągu dnia.


Witamina C

Jeśli chcesz żyć dlużej, jedz dużo owoców i warzyw oraz zażywaj witaminę C. " Moglibyśmy dodać 12-18 lat do naszego życia poprazez zażywanie codziennie 3200mg do 12000mg witaminy C" twierdzi dr Linus Pauling, dwukrotny zdobywca Nagrody Nobla. Linus Pauling zmarł w wieku 93 lat i twierdził, że dodał sobie przynajmniej 20lat życia poprzez spożywanie przez pół wieku mega- dawek witaminy C.

W jaki sposób witamina C wpływa na opóźnianie procesu starzenia sie?
1. Chroni przed rakiem, zwłaszcza żołądka, przełyku, trzustki, jamy ustnej, odbytu, macicy oraz piersi
2. Chroni tętnice i obniża cholesterol
3. Zwiększa odporność: chroni przed infekcjami oraz przeziębieniami
4. Odwraca zegar biologiczny poprzez odnowę leukocytów
5. Zwiększa płodność u mężczyzn
6. Chroni przed chorobami płuc jak bronchit czy astma
7. Walczy z chorobami dziąseł
8. Chroni przed zaćmą.

Jak dużo?
Najbardziej zalecana dawka to 250mg do 1000mg witaminy C dziennie, jednak spora część naukowców zaleca spożycie kilku tysięcy miligramów witamny C każdego dnia.


Beta- karoten

Spożywaj codziennie marchewkę, słodkie ziemniaki, dynię, morele, szpinak i melony cantaloupe, aby zapewnić swoim komórkom odpowiednia ilość beta-karotenu. Jeśli tego nie robisz, mądrze jest zażywać beta-karoten w kapsułkach, aby opóźnić proces starzenia.

Witaminy E i C zapewniają ochronę przez bezigłowym starzeniem się, jednak wciąż nie daja maksimum spowolnienia procesów starzenia dopóki nie zapewnisz swoim komórkom właściwej dawki beta-karotenu, pochodzącego z warzyw i owóców oraz tabletek.

Beta- karoten czyli pomarańczowy barwnik walczy tam, gdzie inne witaminy i antyoksydanty nie docierają.

W jaki sposób beta-karoten wpływa na opóźnianie procesu starzenia sie?
1. Jest najważniejszym antyoksydantem, którego nie możesż poskąpić sobie, jeśli chcesz chronić się przed rakiem. Badania pokazują, że osoby posiadające wysoką zawartość beta karotenu we krwi są niemal o połowę mniej narażone na zachorowanie na raka płuc, żołąka, jamy ustnej, gardła, przełyku, piersi oraz pęcherza moczowego.
2. Chroni przed zawałem serca
3. Stymuluje układ immunologiczny.

Beta karoten w pożywieniu:
sok z marchwi (1 szklanka) - 24,2mg
słodkie ziemniaki (1 średni) - 10mg
suszone morele (10szt) - 6,2mg
surowa marchew (1 średnia) - 5,7mg
szpinak gotowany (1/2 kubka) - 4,9mg
cantaloupe (1/8 melona) - 4mg
dynia gotowana (1/2 kubka) - 3,7mg

Jak dużo?
Większość naukowców wskazuje optymalną dawkę beta karotenu jako 10-15mg dziennie. Jednak ponieważ beta karoten jest jednym z najmniej toksycznych suplemetów, dawka 100mg dziennie również jest nieszkodliwa.


Koenzym Q10

Jeśli chcesz dodatkowej ochrony przed przewczesnym starzeniem się, zażywaj koenzym Q10, jak robi większość naukowców. Pomaga to wyrównywać jego brak, który przychodzi z wiekiem, a który ma szczególny związek z naszym mózgiem, sercem oraz układem immunologicznym.

Koenzym Q10 to stosunkowo niedawno odkryty suplement diety, jednakże dziś uznawany za jeden z najważniejszych antyoksydantów. Jest on naturalnie produkowany przez nasz organizm, jednak po 20 roku zycia obniża się jego zawartość a spada drastycznie w wieku średnim. Występuje on również w pożywieniu, głównie owocach morza oraz w postaci tabletek dostępnych w sklepach ze zdrową żywnością.

W jaki sposób koenzym Q10 wpływa na opóźnianie procesu starzenia sie?
1. Jest silnym antyoksydantem, chroniącym molekuły tłuszczy przed utlenianiem oraz wolnymi rodnikami
2. Chroni tętnice oraz zapobiega chorobom serca
3. Obniża ciśnienie krwi
4. Pobudza układ immunologiczny
5. Chroni mózg przez zniszczeniami
6. Powoduje, że wyglądamy młodziej i jesteśmy bardziej żwawi na dłużej.

Jak dużo?
Powszechnie stosowaną dawką koenzymu Q10 jest 30mg dziennie, jednak również popularne jest spożywanie 100 do 200 mg tego suplementu dziennie.


Selen

Jeżeli nie dostarczysz swojemu organizmowi odpowieniej ilości selenu twoje komórki są narażone na wirusy, raka, atak serca i inne objawy gwałtownego starzenia się. Selen jest również jednym z najczęściej zażywanych suplementów wymienianych przez badaczy i naukowców. Jest to antyoksydant o ogromnej mocy. Osoby z niskim poziomem selenu we krwi o wiele częściej chorują na raka czy choroby serca.

W jaki sposób selen wpływa na opóźnianie procesu starzenia sie?
1. Blokuje komóki rakowe, ma ogromne znaczenie chemioprewencyjne, zwłaszcza w przypadku raka piersi, jelita, wątroby,skóry oraz płuc
2. Zmniejsza ryzyko chorób serca
3. Odnawia układ immunologiczny
4. Walczy z wirusami
5. Osłabia stany depresyjne

Selen w żywności:
Pierwiastek ten występuje przede wszystkim w ziarnach zbóż, pestkach słonecznika, mięsie, rybach, zwłaszcza tuńczyku, czosnku oraz orzechach brazylijskich

Jak dużo?
Selen spożyty w nadmiarze może być toksyczny, dlatego należy przestrzegać zalecanej dawki, którą jest 200 mikrogramów dziennie.


Witamina D

Ostatnio glośno jest na temat wpływu witaminy D na walkę z rakiem piersi. Naukowcy z wielu środowisk badawczych na świecie odkryli silną korelację pomiędzy niskim poziomem witaminy D we krwi a częstym występowaniem raka piersi.
Uznano, że korzystanie z promieni słonecznych oraz wspomaganie się witaminą D w tabletkach jest jednym z najskuteczniejszych sposobów w walce z tą chorobą. Zauważono, że kobiety mieszkające w nasłonecznionych rejonach chorują do 50% rzadziej na tą przypadłość.

Witamina D w produktach spożywczych:
występuję głównie w mleku, wątróbce, węgorzu oraz tłustych rybach, jak łosoś i sardynki

Jak dużo?
Przyjmuje się, że w okresie od października do kwietnia zalecaną dawką jest 800-1000IU, natomiast osoby mieszkające w słonecznych regionach potrzebuja tylko 200IU dziennie (1mcg to ekwiwalent 40IU). Należy zaznaczyć, że nadmiar witaminy D może byc toksyczny, najwyższą bezpieczną dawka jest 2000IU.


Tak więc przedstawiłam Wam moje suplementy must have. Cztery pierwsze z nich, czyli witaminę E, C, beta karoten oraz koenzym Q10 zażywam już stosunkowo długo, dwa kolejne, czyli selen oraz witaminę D włączyłam ostatnio do swojej diety z powodu ich właściwości przeciwnowotworowych. A źródłem tych wszystkich wspaniałych informacji jest książka "Stop Ageing Now!", którą serdecznie polecam:)





2014/12/06


1. Brokuły- nie da się wręcz opisać ich wspaniałych właściwości anti-aging. Są one źródłem wielu cennych antyoksydantów, jak np sulforaphane. Badania przeprowadzone na zwierzętach, którym dodawano do pożywienia ten składnik chemiczny pokazały, że aktywizuje on działanie detoksykacjnych enzymów, które obniżają zachorowalność na raka o 2/3. Brokuły są naszpikowane substancjami zwalczającymi wolne rodniki, jak: witamina C, beta karoten, kwercetyna, indol, glutation i lutein. Są jednym z najbardziej bogatych źródeł chromu, pierwiastka wydłużającego życie oraz chroniacego przed szkodliwym wpływem insuliny. U kobiet, brokuły pomagają w pozbywaniu się estrogenów wywołujących raka. Osoby spożywające brokuły rzadziej chorują na raka jelita grubego, płuc oraz choroby układu krążenia.


2. Marchew- właściwości marchwi są legendarne. Kobiety spożywające marchew co najmniej  5 razy w tygodniu, redukują szansę zawału serca o 68%! Inne badania pokazują, że spożywanie kilku marchewek dziennie obniża u mężczyzn poziom cholesterolu on 10%. Marchew jest przede wszystkim źródłem beta-karotenu, silnego antyoksydanta przeciwstarzeniowego i przeciwchorobowego. Osoby posiadające niski poziom beta- karotemu we krwi są kilkakrotnie bardziej narażone na ryzko raka czy zawału serca. Pomarańczowy barwnik pobudza system immunologiczny. 1 średnia marchewka zawiera około 6mg beta-karotenu. Jeżeli chcemy zafudndować sobie prawdziwy zastrzyk beta-karotenu, pijmy sok z marchwi- jedna szklanka soku zawiera go w ilości ok. 25mg.


3. Kapusta- podobnie jak brokuł posiada potężne działanie antyoksydacyjne. Mężczyźni spożywający kapustę raz w tygodniu posiadają o 34 procent niższe szanse na zachorowanie na raka jelita grubego. Kapusta obniża również zachorowalność na raka żołądka. Specyficzny antyoksydant, znajdujący się w kapuście, indol-3-karbinol, chroni przed rakiem piersi. Zalecana dawka kapusty to 1/6- 1/3 głowki dziennie, najlepiej na surowo lub lekko podgotowanej.


4. Cebula- bliska krewna czosnku, również posiada rozmaite właściwości przeciwstarzeniowe. Pełna antyoksydantów, chroni przed rakiem, zwłaszcza rakiem żołądka. Czerwona i żółta cebula są najbogatszym źródłem kwercetyny- antyoksydanta posiadajacego właściwości przeciwnowotworowe. Ponadto cebula obniża cholersterol oraz chroni ukłąd krążenia.


5. Szpinak- te zielone listki sa pełne antyoksydantów. Nic więc dziwnego, że szpinak uważany jest za warzywo chroniące przed wieloma chorobami spowodowanymi przez wolne rodniki, takie jak rak, atak serca, wysokie ciśnienie krwi, udar czy nawet problemy psychiczne. Jednym z najsilnejszych antyoksydantów w szpinaku jest luteina, uważana za równie silny agent przeciwstarzeniowy, co beta-karoten. Tak naprawdę szpinak posiada oba te związki chemiczne. Spożywanie jednej szklanki świeżego szpinaku dziennie lub 1/2 szklanki gotowanego zmniejsza ryzyko zachorowania na raka płuc o około połowę. Szpinak jest również badzo bogaty w kwas foliowy, który chroni układ krwionośny, mózg oraz zapobiega powstawaniu nowotworów (zwłaszcza raka macicy).


6. Pomidory- są jednym z najbogatszych źródeł niesamowitego antyoksydanta o nazwie likopen. Związek ten chroni organizm przed chorobami układu krążenia, ale przede wszystkim przed rakiem. Jest uważany za antyoksydant silniejszy w walce z wolnymi rodnikami nawet niż beta karoten. Wysoki poziom likopenu we krwi obniża ryzyko zachorowania na raka trzustki oraz szyjki macicy. Gotowanie lub puszkowanie pomidorów nie niszczy likopenu.


7. Awokado- jeden z najważniejszych strażników naszych komórek, będący ogromnym źródłem glutationu. Glutation, znany jako "master antioxidant", oprócz wielu wspaniałych właściwości, przede wszystkim neutralizuje szkodiwy wpływ tłuszczy zawartych w pozywieniu. Samo awokado jest produktem wysoko-tłuszczowym, jednak są to tzw tłuszcze dobre, czyli monokarboksylowe kwasy tłuszczowe. Spożywanie awokado oprócz efektów przeciwstarzeniowych, wpływa na obniżenie cholersterolu oraz ochronę układu krążenia (potas).


8. Berries (jagody, porzeczki, truskawki, jeżyny, maliny, agrest, cranberries, goi berries itd)- to owoce naszpikowane antyoksydantami. Jagody posiadaja więcej antyoksydantow zwanych antycyjaninami niz jakikolwiek inny produkt. Jagody oraz żurawina zapobiegają zakażeniom układu moczowego. Starsze osoby spożywające duże ilości truskawek, chorują rzadziej na wszystkie odmiany raka. Berries są bardzo bogate w witaminę C, znaną jako źrodlo młodości.


9. Owoce cytrusowe- pomarańcze sa tak pełne antyoksydantów, że National Cancer Institute nazwał je kompletnym pakietem wszystkich naturalnych czynników hamujących powstawanie raka. Zawieraja one: karotenoidy, terpeny, flavonoidy oraz witaminę C. Grejfruty zawierają unikalny typ włókien, które obniżają drastycznie cholesterol i moga nawet odrwócić zmiany miażdzycowe. Grejfruty ponadto sa bogatym żródłem glutationu- antyoksydantu chroniącego komórki przed działaniem wolnych rodników.



10. Winogrona- sekret przeciwstarzeniowy winogron jest prosty- zawierają 20 znanych antyoksydantów, które wspólnie działają w celu odparcia ataków wonych rodników. Antyoksydanty znajduja się przede wszystkim w skórce i ziarnach, dlatego im ciemniejsza skórka tym lepiej. Oznacza to, że nasilnijesze działanie posiadają winogrona czerwone i fioletowe. Również rodzynki czyli suszone winogrona są bardzo zdrowe- tak naprawdę posiadaja nawet większa koncentrację antyoksydantów niż świeże.



Przy okazji przygotowywania zdjęć do tego posta zaskoczyło mnie bogactwo kolorystyczne warzyw i owoców oraz ich piękno. Matka Natura jest genialna, czyż nie?


2014/12/05


Chciałam się z Wami dziś podzielić wrażeniami na temat mojego najnowszego gadżetu kosmetycznego, czyli szczoteczki do mycia twarzy Olay Regenerist.

Najsłynniejszą szczoteczką do mycia twarzy jest jak wiadomo szczoteczka Clarisonic. Zastanawiałam sie nad jej zakupem, jednak jest bardzo droga i doszłam do wniosku, że za taką cenę wolałabym kupić sobie sprzęt może sprzęt do ujędrniania twarzy, a nie tylko do mycia. Rozejrzalam sie więc za zamiennikiem tej szczoteczki i najczęściej pokazywanym zamiennikiem na kanałach youtube jest Olay Regenerist 3 Point Cleansing System (lub Olay Pro-x, są to te same szczoteczki, tylko występuja pod inna nazwą w Europie, a inna w USA).

Standardowa cena tej szczoteczki wynosi ok 40f, lecz bardzo często można kupić ją w cenie promocyjnej, ok 20-30f, tak że jest kilkakrotnie tańsza niż Clarisonic. Oczywiście urządzeń tych nie można dosłownie ze soba porównywać, ponieważ ich działanie odbywa się na zupełnie innej zasadzie. Podczas gdy szczoteczka Clarisonic myje za pomocą fal dźwiękowych, Olay Cleansing system usuwa zanieczyszczenia za pomocą wibrujacego ruchu wlosia.

Szczoteczka przychodzi do nas wraz z 20ml żelem do mycia twarzy Olay Skin Perfecting Cleanser oraz 2 bateriami.


Działanie szczoteczki według producenta:
1. Szczoteczka głęboko oczyszcza, delikatnie złuszcza i skutecznie przygotowuje skórę do pielęgnacji przeciwzmarszczkowej
2. Zapewnia 4 razy bardziej skuteczne mycie twarzy niż w tradycyjny sposób.

Sposób użycia:
1. Twarz oraz szczoteczkę należy zwilżyć przed przystąpieniem do oczyszczania
2. Nanieść na dłonie dołączony żel i wmasować go w twarz
3. Włączyć szczoteczkę i przesuwać nią po twarzy przez około 60 sekund, omijając okolice oczu.
4. Twarz oraz główkę szczoteczki umyć wodą.

Moja opinia
Na youtube można znależć recenzje, w których dziewczyny pokazują, kiedy to po rutynowym umyciu twarzy nastepnie użyły jeszcze szczoteczki Olay i okazało się, że była ona brudna. Ja musze powiedzieć, że nic takiego nie zauważyłam, moja twarz zmyta płynem micelarnym a następnie przetarta tonikiem była juz na tyle czysta, że użycie szczoteczki nie spowodowało ubrudzenia jej włosia. Tak że aspekt dogłębnego mycia twarzy, lepszego niż za pomocą własnych dłoni, u mnie się nie sprawdził.
Co nie znaczy, że nie lubię tej szczoteczki. Myślę, że bardziej niż funkcję myjącą, spełnia ona funkcję masującą. Za jej pomocą możemy wykonać sobie codziennie przyjemny masaż twarzy.

Jedyne moje pytanie brzmi: czy ruch wibrujący tej szczoteczki, która jakby kręci naszą skórą, nie spowoduje jej rozciągnięcia? Przeczytałam naprawdę setki opinii na temat tej szczoteczki i są one w 99% pozytywne, czyżbym tylko ja miała takie obawy? Co prawda ruch wibrujący szczoteczki jest delikatny, dlatego mam nadzieję, że efektem takiego masażu będzie raczej ujędrnienie skóry a nie jej rozciągnięcie, ale nie jestem tego do końca pewna:)

Z drugiej strony, muszę przyznać, że bezpośrednio po zastosowaniu szczoteczki bardzo widocznym rezultatem jest blask oraz świeżość cery, jakiej nie da się uzyskać przy pomocy najlepszego peelingu. Również można zauważyć spłycenie zmarszczek, jednak efekt ten myślę że jest po prostu rezultatem mocnego napięcia skóry i znika po nawilżeniu jej kremem.

Takie są moje wrażenia po tygodniu stosowania tej szczoteczki. Reasumując jestem raczej na tak, jednak nie spodziewam sie po tym produkcie niczego specjalnego. Jest fajnym gadżetem, jednak nie niezbędnym. No i tak jak wspomniałam, mam obawy co do stosowania tych szczoteczek w przypadku skóry dojrzałej. Być może, jeżeli nie pozbędę się tych obaw, oddam tą szczoteczkę mojemu walczącemu z trądzikiem synowi, jego młodej skorze na pewno nie zaszkodzi.

Pozdrawiam:)


2014/12/04


Jeżeli nie jesz soi, pozbawiasz się łatwo dostępnego eliksiru młodości. Jedną z najlepszych rzeczy, jakie możesz zrobić, aby pobudzić swoje komórki do obrony przeciwstarzeniowej, jest dostarczyć im substancji, które można znaleźć w produktach sojowych. Soja to swoista pigułka przeciwstarzeniowa naszpikowana potężnymi przeciwutleniaczami, która może zdziałać cuda w Twoich komórkach.

Dr Denham Harman, nazywany ojcem wolnorodnikowej teorii starzenia się, twierdzi, że substancje zawarte w soi mogą skutecznie przeszkodzić wolnym rodnikom, które sa odpowiedzialne za tempo, w jakim się starzejemy. Testy przeprowadzone na zwierzętach laboratoryjnych pokazały, że te karmione soją, posiadały w swoich komórkach duzo mniej wolnych rodników niż zwierzęta karmione krowim mlekiem i innymi produktami mlecznymi. Mówiąc w skrócie: spożywanie soi spowolnia proces starzenia się, podczas gdy spożywanie produktów mlecznych oraz zwierzęcych przyspiesza je. To może uzasadniać, dlaczego Japończycy, którzy spożywają 3 razy więcej produktów sojowych nż Amerykanie, żyją najdłużej ze wszystkich ras na świecie.

Źródlo tych wspaniałych właściwości przeciwstarzeniowych soi zostało zidentyfikowane przez naukowców. Okazało się, że ziarna soi zawierają ogromną ilość antyutleniaczy i innych czynników przeciwchorobowych, takich jak: genisteinę, daidzeinę, inhibitory proteaz, kwas fitowy, saponiny, fitosterole, kwas fenolowy oraz lecytynę. Większość z nich to silne antyoksydanty, biorące udział w zwalczaniu wielu chorób. Np inhibitory proteaz w ziarnach soi, nazywane inhibitorami Bowman- Birk, uważane sa za uniwersalne substancje przeciwrakowe. Genisteina jest bardzo obiecującym inhibitorem (czynnikiem hamującym) przeciwko rakowi piersi oraz prostaty.


Ochrona przed rakiem piersi
Dr Stephen Barnes z Uniwersytetu of |Alabama w Birmingham twierdzi, że jeżeli nie spożywasz produktów sojowych, jesteś badziej narażona na zachorowanie na raka piersi. Przeprowadzone przez niego badania pokazały, że u zwierząt, którym podawano produkty sojowe, zachorowalnośc na raka piersi spada o 40-65 procent. Japonki, które regularnie spożywają produkty sojowe, choruja na raka piersi o 1/4 rzadziej niz Amerykanki.

Inne korzystne działanie soi:
1. Wpływa korzystnie na układ krążenia, chroni żyły i tętnice, obniza cholesterol, poprawia przepływ krwi.
2. Reguluje poziom cukru we krwi: ziarna soi są bogate w aminokwasy, które obniżaja poziom insuliny.
3. Buduje slniejsze kości. Kobiety spozywające mięso tracą dziennie 50 miligramów więcej wapnia, niż te, które używają produktów sojowych. 50 mg dziennie w przeciągu np. 20 lat to naprawdę duża róznica, która wywiera znaczący wpływ na masę naszych kości.


W jakich produktach możemy znależć soję?
Aby otrzymać korzyści płynące ze spozywania soi, należy jeść białko sojowe, które możemy znaleźć w: mleku sojowym, mące sojowej, pełnych ziarnach soi, tofu, miso oraz granulacie sojowym. Sos sojowy oraz olej sojowy zawierają bardzo niewiele sustancji przeciwstarzeniowych.

Jak dużo?
Przeciętny Azjata spożywa dziennie od 50 do 70 miligramów genisteiny, odpowiada to porcji ok. 4 ounces czyli 113 gramów tofu. Naukowcy zalecają picie przynajmniej 1 kubka mleka sojowego dziennie lub spożywanie ok 100gr tofu. Substrancje chemiczne znajdujące się w soi jak genisteina czy daidzeina pozostaja w organiźmie człowieka przez około- 24-26 godzin. Dlatego, aby utrzymać ich wpływ nasze komórki, należy spożywać produkty sojowe codziennie.


Sposoby na wprowadzenie soi do naszego menu:
1. Do pieczenia, aby otrzymać 1 szklankę mąki, uzywajmy 1/3 szklanki mąki sojowej + 2/3 szklanki mąki pszennej
2. Płatki zbożowe zamiast z mlekiem krowim spożywajmy z mlekiem sojowym
3. Zastapmy mleko krowie sojowym w przepisach na ciasta
4. Pieczone ziarna soi są świetną przekąską
5. Koktajle owocowe przyrządzajmy na bazie mleka sojowego zamiast krowiego
6. Dodawajmy kawałki tofu do sałatek warzywnych
7. Zamiast mięsa wprowadźmy do naszego menu jego imitację, np z granulatu sojowego można przyrządzić pyszne kotlety mielone
8. Dodawajmy pastę miso do każdej zupy.



2014/12/02


Dziś chciałam sie z Wami podzieli moją opinia na temat paletek Naked, Naked 2 oraz Naked 3.

Naked 
Paletke Naked dostałam w prezencie na Gwiazdkę 2 lata temu. Zakochalam się w niej i dopóki nie zużyłam do końca moich ulubionych odcieni z tej paletki, nie używałam żadnych innych, włącznie z ulubionymi cieniami Mac (oprócz Satin Taupe, który jest jedyny w swoim rodzaju i niezastąpiony).

Kolory Virgin i Sin są świetnymi cieniami bazowymi, do rozświetlenia obszaru pod brwiami oraz wewnętrznych kącików. Kolor Sin ma piękny szampański kolor i okazał się ładniejszy niż mój ulubiony Mac Naked Lunch.
Kolory Naked i Buck to dwa przepiękne brązowe maty. Nie mogę odżałować faktu, że kolor Naked jest niedostepny w sprzedaży jako samodzielny cień, ani też że nie zostal powtórzony w Naked 2. Zamiast tego w Naked 2 znajdujemy duplikat Half Baked, którego ja osobiście nie znosze:( Kolor Naked jest wspaniałym kolorem przejściowym, który umieszczamy w załamaniu oka, lub lekko powyżej załamania.
Kolor Sidecar to kolor beżowy z drobinkami, lekko mieniący się na jasnozłoty, ale nie w tak żołty sposób jak Half Baked. Bardzo lubię ten odcień i najczęściej nakładałam go palcem już po skończeniu makijażu na środek powieki ruchomej w celu uzyskania efektu błysku.
Kolejnym cieniem, który został przeze mnie zużyty w całości jako pierwszy był kolor Toasted. Jest to fenomenalny szaro-fioletowo- brązowy cień, wyglądający przepieknie na mojej powiece. Po jego zużyciu przewertowałam internet w poszukiwaniu duplikatu, i zakupiłam polecany jako jego zamiennik cień Mac Sable, jednak okazał się on zupełnie innym odcieniem, notabene tez pięknym, lecz wpadającym w miedź.
Ostatnim używanym przeze mnie cieniem z palteki Naked był Hustle, jest to cień przypominający Satin Taupe, tylko ciemniejszy, używałam go w zewnetrznym kąciku oka w niewielkiej ilości.
Pozostałe cienie były dla mnie nieodpowiednie, ponieważ nie lubię złota na moich powiekach (Half Baked, Smog), zieleni (Darkhose wpada w zielone tony) ani szarości (Gunmeal, Creep).

A oto, ile pozostało z mojej paletki Naked:


Jak widać, zużyłam wszystkie jasne odcienie, a pozostawiłam ciemne.


Naked 3
Drugą w kolejności zakupioną przez mnie paletką Urban Decay była Naked 3. Kiedy zużyłam jedynkę, postanowiłam kupić kolejną paletkę Urban Decay, zdecydowałam sie na trójkę, ponieważ dwójka wydawała mi się zbyt szara.
Jak pokazuje powyższe zdjęcie, Naked 3 to paletka w różowej tonacji. Niestety ta kolorystyka okazała się nie dla mnie. Wykonałam nią kilka makijaży i poddałam się. Być może moja skóra ma zbyt dużo różowych tonów, albo z innego powodu po prostu cienie w tej tonacji mi nie pasują.  Poza tym kolejnym minusem była dla mnie jakby zbyt słaba pigmentacja tych cieni, były bardzo słabo widoczne na moich powiekach (lub to nie wina pigmentacji a znów tych różowych tonów, które zlewały się z moja skórą). Próbowałam kilka razy zrobić makijaż tą paletką, po czym sprzadałam ją na ebayu.


Naked 2
Kilka tygodni temu znów "wzięło mnie" na paletkę Urban Decay. Wahałam się pomiędzy malutkimi Basicami oraz Naked 2, choć również bałam pod uwagę powrót do jedynki, ponieważ była świetna. Zaryzykowałam i postawiłam na Naked 2. Okazała się najpiękniejszą z całej trójki.

Kolor Foxy- do rozświetlania pod łukiem brwiowym oraz nakładania na całą powiekę, jest niby w żółtej tonacji, ale właśnie taka tonacja niweluje zaczerwienienia i wygląda super na skórze.
Half Baked- jedyny cień, który zostal powtórzony z paletki Naked, ale powiem Wam, że moim zdaniem on nie jest identyczny, lecz lekko jaśniejszy, przez co polubiłam go w tej paletce.
Bootycall  to wpadający w szmpański jasnoróżowy kolor cień przypominający Sin z Naked (jednak Sin jest według mnie ładniejszy, bardziej intensywny i satynowy).
Następny cień to Chopper- przepiękna miedź. Myślę, że będzie moim ulubionym cieniem z całej paletki. Wygląda pięknie zarówno na ruchomej powiece, jak i tylko w wewnętrznych kącikach, zamiast jasnego cienia rozświetlającego.
Kolor Tease to kolejny aboslutny hit, matowy brązowo -fioletowy "transition" kolor, czyli do rozcierania granic oraz nakładania w załamaniu powieki i lekko powyżej. Gdy go zużyję, będę na pewno czuła jego brak.


Snakebite - piękny dość ciemnobrązowy ciepły kolor, połyskujący, będący niby odpowiednikiem Smog z Naked, jednak jest bardziej zgaszony, stonowany, nie ma tylu złotych drobinek.
Suspect to ciekawy jasnobrązowo- beżowy kolor, również bardzo ładny.
Pistol- kolor szarobrązowy, cudowny, nietypowy, lekko wpadający może w odcień pistacjowy, jednak bez zielonych tonów.
Verve- przepiękny jasnobeżowy mocno perłowy cień z białymi tonami, nadający się świetnie do rozświetlenia wewnętrznego kącika.


YDK następny obłędny kolor jasnego starego złota.
Busted to ciemno fioletowo- brązowy cień podobny do Hustle z jedynki, tylko lekko ciemniejszy.
No i Blackout- najczarniejsza czerń, jaką kiedykolwiek spotkałam, świetnie nadaje się do zewnętrznego kącika lub kresek na powiece.



Podsumowanie

Jeżeli któraś z Was zastanawia się właśnie nad kupnem jednej z paletek Urban Decay, ja polecam Naked 2. Kupiłam ją jako ostatnią, ponieważ wystraszyłam się opinii, że jest zbyt szara, zbyt metaliczna, jednak uważam, że jest najlepsza. Naked 3 to palteka różowa, i nawet brązy maja w niej różowo- fioletowy odcień, tak że polecam ja tylko osobom, które wiedzą, że jest im dobrze w takiej tonacji. Jedynka jest piękna, ale tylko w połowie, używałam w niej dokładnie 6 cieni. Natomiast w Naked 2 zakochałam się we wszystkich dwunastu kolorach. Paletką Naked wykonywałam praktycznie codziennie taki sam makijaż, gdy tymczasem Naked 2 używam codziennie w inny sposób. Jest  ona generalnie jasniejsza od jedynki, oprócz dwóch najciemniejszcyh odcieni, pozostałych 10 jest w dość jasnej tonacji.
Oczywiście żaluję, że nie znalazły się w niej kolory Naked i Buck z jedynki, a najlepiej jeszcze Satin Taupe z Mac i byłaby to już paletka wszechczasów, ale i tak uważam ją za najładniejszą paletkę, jaką kiedykolwiek posiadałam.


2014/11/24


Śmiech to zdrowie, jak mówi znane porzekadło. Jednak czy naprawdę pamiętamy o tym na codzień? Oraz, co ważniejsze, czy zdajemy sobie sprawę z tego, jak wielkie znaczenie ma uśmiech w relacjach z innymi?

Piszę ten tekst nie tylko dla Was, ale także dla siebie, ponieważ niestety nie należę do osób u śmiechniętych z natury a moim naturalnym stanem jest smutek i refleksyjność. Jednak kto lubi ponuraków? 

Dzisiejszy post piszę nie tylko opierajac się na teorii, ale przeprowadziłam w moim życiu kika eksperymentów związanych z uśmiechaniem się.

Pierwszy test przeprowadziłam jako nastolatka będąc pod wrażeniem ksiązki Kwiat Kalafiora Małgorzaty Musierowicz, w którym bohaterowie zakladają grupę Eksperymentalny Sygnal Dobra. Grupa ta bada wpływ uśmiechu na innych ludzi, uśmiechając sie do wszystkich napotkanych osób. Postanowiłam robić to samo. Uśmiechałam się do każdej mijanej osoby i co się okazało? Jak możecie się domyśleć, w 9 na 10 przypadkach ludzie odpowiadali mi uśmiechem.

Kolejny eksperyment przeprowadziłam już jako dorosła osoba, również po przeczytaniu ksiązki, tym razem była to książka "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi", notabene jedna z najlepszych książek, jakie czytałam. Byłam pod tak ogromnym wrażeniem tej książki, że przez jakiś czas żyłam ściśle według jej zasad i moje życie w tamtym czasie zupełnie się zmieniło. Miałam wówczas kilka bardzo trudnych spraw do załatwienia i niesamowite było, jak łatwo udało mi się je rozwiązać, głownie za pomocą szczerego życzliwego uśmiechu.

Każdy rozdział książki "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" to mistrzostwo świata, jednak dziś chciałam Wam opowiedzieć, co Dale Carniegie pisze właśnie na temat siły uśmiechu w rozdziale "Jak zrobić dobre wrażenie".

Gdy usmiechamy się do drugiego człowieka, nasz uśmiech mówi: lubię cię, czynisz mnie szczęśliwym, ciesze się, że cie widzę. Dlatego właśnie psy są tak przez nas kochane. Tak bardzo cieszą się na nasz widok, że omal nie wyskoczą ze skóry. Naturalne jest więc, że one tez nas cieszą. Tak samo działa usmiech dziecka. Spotykając ludzi musisz się autentycznie cieszyć, jeśli chcesz, żeby oni także cieszyli się ze spotkania z Tobą.

Siła usmiechu jest olbrzymia nawet jesli nie widać tego, że się uśmiechamy. Podobno w Stanach Zjednoczonych firmy telefoniczne maja program o nazwie "potęga telefonu", który oferowany jest pracownikom używającym telefonu jako narzędzia sprzedaży. Podczas kursu pracowników uczy się, aby usmiechali się rozmawiając przez telefon. Ten usmiech będzie słychać w glosie sprzedającego.

Pytanie, co zrobić, gdy nie mamy ochoty się uśmiechać? Należy zmusić się do smiechu. Zachowuj się tak, jakbyś juz był szczęśliwy, a zobaczysz, że faktycznie będziesz szczęśliwy. Tak więc, jeżeli nic nas nie cieszy, prosta recepta na odzyskanie radości życia brzmi: wyprostuj się, działaj i mów, jakbyś już był zadowolony.


Chińskie powiedzenie mówi: człowiek, który się nie usmiecha, nie może tworzyć sklepu.

I na zakończenie kilka porad amerykańskiego pisarza i filozofa Elberta Hubbarda, które każdy z nas powinien wziąć sobie głęboko do serca:
"Ilekroć wychodzisz na zewnątrz miej radosną minę, noś głowę wysoko, jakbyś miał na niej koronę, i do samego dna nabieraj powietrza w płuca. Upijaj się słońcem, witaj znajomych uśmiechem i w każdy uścisk dłoni wkładaj całą duszę. Nie obawiaj się, że zostaniesz źle zrozumiany, i nie trać ani minuty na myślenie o wrogach. Spróbuj jasno nakreślić sobie w umyśle cel, do którego zmierzasz, a potem skieruj się tam bez zbaczania z drogi. Nie przestawaj mysleć o wielkich i wspaniłych rzeczach, które chcesz zrobić, a wraz z upływem dni przekonasz się, że podświadomie chwytasz wszelkie sposobności do spełnienia marzeń(...). Wyobraź sobie zdolnego, uczciwego i pożytecznego człowieka, którym chcesz być, a ta idea z godziny na godzinę przemieni cię w takiego właśnie osobnika. Myśl jest najważniejsza. Utrzymuj się w tym myśleniu- bądź odważny, uczciwy i miej dobry charakter. Myśleć to właściwie tworzyć. Osiągamy wszystko, czego prawdziwie pożądamy, i każda szczera modlitwa jest wysłuchana. Stajemy się tacy, jak ci, których nosimy w naszych sercach. Miej radosna minę i noś dumnie koronę na swojej głowie. Potrafimy z larwy zamienić się w motyla."




2014/11/21


Tak się jakoś złożyło, że ostatnio wiele dziewczyn prowadzących kanały youtube czy piszących blogi poruszyło temat wybielania zębów. Zdecydowałam się również i ja podjąć ten temat.
Moje zęby nigdy nie były białe. Podobno jako dziecko zażywałam jakieś silne lekarstwa w syropach powodujące trwałe zabarwienie kości.
Już jako osoba dorosła niezadowolona z szarawego odcienia moich zębów, od czasu do czasu podejmowałam próby wybielania ich pastami wybielającymi typu Blanx, Denivit czy Elmex, po czym zrezygnowana poddawałam się. Kilka lat temu zafundowałam sobie profesjonalne wybielanie u dentysty w UK o nazwie Take Home Whitening System, które polegało na przygotowaniu specjalnych nakładek na zęby, w które wstrzykuje się preparat wybielający i nakłada na zęby.


Niestety, pomimo wydatku rzędu 200 funtów okazało się, że moje zęby są zbyt wrażliwe i podczas styczności z preparatem czułam okropny ból. Tak że nic z tego nie wyszło.
Kilka tygodni temu obejrzałam recenzję Bogusi Spryszyńskiej na jej kanale na temat sonicznej szczoteczki do zębów Philips Sonicare. Przyznam, że bardzo zaciekawił mnie ten temat, ponieważ jakoś nigdy wcześniej nie miałam okazji słyszeć o tych szczoteczkach. 
Zaczęłam czytać recenzje na ich temat i naprawdę byłam zaskoczona, jak wiele pozytywnych opinii jest na ich temat. W moim ulubionym sklepie Argos akurat była promocja na te szczoteczki i zecydowałam, że dam im szansę. Wahałam się pomiędzy dwoma modelami Philips Sonicare HealthyWhite Deluxe oraz Philips Sonicare DiamondClean.

Ponieważ oba modele mają tak samo fantastyczne opinie:(www.argos.co.uk/static/Product/partNumber/4441043.htm, www.argos.co.uk/static/Product/partNumber/4429917.htm)
zdecydowalam się na szczoteczkę HealthyWhite HX6731/02. 


Po zakupie wykonałam test: przez tydzień myłam tą szczoteczką tylko połowę moich zębów, czyli jedną stronę. Słuchajcie, po tygodniu byłam po prostu w szoku, jak ogromną różnicę w kolorach miały moje zęby. Część myta szczoteczką sonicare była o wiele jaśniejsza, druga część zębów wyglądała przy nich, jakby była brązowa! Teraz już rozumiem, skąd te fanastyczne recenzje. Jest to pierwszy produkt do zębów w moim życiu, który faktycznie działa i który mogę każdemu polecić z czystym sumieniem.

Producent pisze, że szczoteczka usuwa wszelkie naloty i plamy na zębach, sprawiając, że są bielsze już w ciągu 2 tygodni. Ja robiłam test tylko przez tydzień i byłam nieprawdopodobnie zaskoczona stopniem wybielenia moich zębów. Tak że spodziewam się, że podczas dalszego stosowania będą one jeszcze bielsze. 


Jeżeli chodzi o pasty do zębów, jakich używałam, były to na zmianę: Colgate Max White One oraz Ajona. Jednak slyszałam opinie, że to zupełnie nie ma znaczenia, jakiej pasty użyjemy, poniewąż to nie pasta lecz fale dźwiękowe emitowane przez sczoteczkę sa odpowiedzialne za efekt wybielenia.

Polecam Wam tą szczoteczkę z absolutnym przekonaniem, że nie będziecie rozczarowani:)