Translate

2017/09/28


Czy żywność organiczna to oszustwo?

Żywnośc organiczna to pic na wodę - niejednokrotnie spotkałam się z taką opinią. Nie do uwierzenia jak wiele osób żywi przekonanie, że tak naprawdę jest to ta sama żywność co przemysłowa, a tylko z innymi nalepkami. Szczerze mówiąc, nawet mój własny mąż i syn mojego bzika na punkcie organicznej żywności uważają za nieszkodliwe dziwactwo :)

A może to jest po prostu tak, że dopóki jesteśmy zdrowi, nie mamy potrzeby interesować się zdrowym odżywianiem? Moja skłonność do wybierania produktów organicznych rozpoczęła się wraz z pojawieniem się u mnie kłopotów ze zdrowiem. Dopiero wtedy tak naprawdę zaczęłam uważać na to, co jem. Zaczęłam kupować produkty organiczne, a jednocześnie zdarzyło mi się usłyszeć od kogoś znajomego, że "nie wierzy w tą całą żywność organiczną".


Co możemy znaleźć w naszej żywności?

Kontrola rządowa w UK w 2015 roku wykryła pozostałości pestycydów w 43% żywności, z czego w wielu  produktach wykryto więcej niż jeden pestycyd, np w 87% gruszek i 79% winogron znaleziono pozostałości po kilku pestycydach. W 2015 roku na brytyjskich farmach użyto ponad 17800 ton pestycydów. 

Ponad 300 rodzajów pestycydów jest przecietnie używanych na nie-organicznych farmach, których pozostałości są obecne w produktach żywnościowych niezależnie od mycia i gotowania. Farmerom organicznym natomiast wolno używać (i to według bardzo restrykcyjnych zasad) jedynie 20 rodzajów pestycydów pochodzących z naturalnych składników jak olejek cytronelowy czy goździkowy.

Glifosat, kontrowersyjny środek chwastobójczy, będący aktywnym składnikiem flagowego produktu firmy Monsanto, Roundupu, jest obecnie najbardziej popularnym herbicydem na świecie. W UK w ciągu ostatnich 20 lat jego zużycie wzrosło o 700%. Jedna trzecia upraw zbóż jest pryskana glifosatem. Jego pozostałości wykryto w ponad 60% testowanych pełnoziarnistych chlebów. Producent Roundupu zapewnia, że poziom glifosatu w żywności jest bezpieczny dla zdrowia, jednak WHO wydało w 2015 roku opinię, że glifosat jest "prawdopodobnie rakotwórczy" i nie istnieje jego bezpieczny poziom.

unijne logo żywności organicznej wprowadzone 1 lipca 2010 r.

Dlaczego organic?

Żywność organiczna według rozporządzeń Unii Europejskiej to:
- żywność wyprodukowana w minimum 95% w sposób ekologiczny czyli bez użycia nawozów sztucznych oraz środków ochrony roślin,
- w uprawach ekologicznych stosuje się płodozmian w celu zachowania żyzności gleby,
- zwierzęta w gospodarstwach ekologicznych mają zapewnione dobre warunki do życia i są karmione paszami ekologicznymi (lub z dozwolonym dodatkiem pasz konwencjonalnych),
- przetworzona żywność ekologiczna (np chleb lub jogurt) nie zawiera sztucznych barwników, aromatów, polepszaczy smaku, konserwantów oraz GMO.

Żywność ekologiczna oznacza w zgodzie z naturą, oznacza dbałość o dobrostan zwierząt, żyzność gleb, ochronę środowiska. Żadnych syntetycznych pestycydów, absolutnie żadnych herbicydów oraz sztucznych nawozów. Gdy wybieramy produkty ekologiczne, dbamy więc nie tylko o siebie ale również o naszą planetę. Dla mnie są to argumenty wystarczajace, aby wybierać produkty bio. Są niestety droższe ale jesli mam zjeść sałatkę warzywną z glifosatem to już wolę nie jeść warzyw wcale.

Najbardzie i najmniej skażone owoce i warzywa w 2017r

Environmental Working Group (EWG) - amerykańska organizacja zajmująca się m.in. analizą żywności pod względem jej toksyczności, co roku publikuje tzw. Shopper's Guide, w którym zamieszcza listę warzyw i owoców poszeregowanych pod względem ich toksyczności.  Pierwszych dwanaście pozycji z listy to Dirty Dozen, czyli te najbardziej skażone, a na końcu mamy Clean Fifteen, czyli te posiadające najmniejszą ilośc tosycznych substancji. EWG zaleca, aby podczas zakupów kierować się Shopper's Guide i przynajmniej te warzywa i owoce, które znajduja sie na liście Dirty Dozen, wybierać organiczne.


Najbardziej skażone owoce i warzywa w 2017r to:
1. Truskawki
2. Szpinak
3. Nektarynki
4. Jabłka
5. Brzoskwinie
6. Gruszki
7. Wiśnie
8. Winogrona
9. Seler naciowy
10. Pomidory
11. Słodka papryka
12. Ziemniaki


W 2017 najmniej skażone są:
1. Słodka kukurydza
2. Awokado
3. Ananas
4. Kapusta
5. Cebula
6. Groszek mrożony
7. Papaja
8. Szparagi
9. Mago
10. Bakłażan
11. Honeydew melon
12. Kiwi
13. Cantaloupe
14. Kalafior
15. Grejfrut

Raporty UE dotyczące bepzieczeństwa żywności

Inna sprawa, że warzywa i owoce są obecnie w ogóle najbardziej skażoną grupą produktów żywnościowych. O wiele mniej toksycznych zanieczyszczeń znajdziemy w mięsie, mleku czy jajkach (według raportów Unii Europejskiej dotyczącej skażenia żywności z poszczególnych lat, najbardziej przekroczone MRL - maximum residue limit - zostało zanotowane w przypadku warzyw i owoców, a najmniej skażone wśród badanych produktów były mleko, mięso, jajka oraz masło (na końcu podaję linki do raportów). Dlatego popularne zalecenie prozdrowotne "jedzcie warzywa i owoce", bo przecież rosną, są naturalną, nieprzetworzoną żywnością, są pełne witamin i enzymów, więc muszą być zdrowe - to hasło w dzisiejszym świecie wydaje się już być nieaktualne. Chyba, że wybierzemy produkty ekologiczne.


Porównanie cen żywności organicznej i konwencjonalnej w UK

Na koniec chciałam Wam pokazać, jak wygląda różnica w cenach produktów bio i konwencjonalnych w UK (zdjęcia pochodzą z Tesco, przy okazji akurat ostatnie trzy tygodnie trwała tam promocja: gdy kupimy 3 produkty, najtańszy gratis). Zauważyłam, że w Polsce niestety jest o wiele mniejszy wybór produktów ekologicznych, w niektórych supermarketach nie ma ich w ogóle, w niektórych gdzieś z boku leży kilka sztuk, natomiast w UK prawie każdy owoc czy warzywo znajdziemy w wersji eko, również mięso, jajka, sery itd.













Kurczak organic 6,95/kg, free range 4,25/kg i przemysłowy 1,99/kg - chyba największa różnica w cenie jest właśnie w przypadku kurczaków



Kilka zdjęć z moich ulubionych okolicznych sklepów pełnych skarbów:

Sklep przede wszystkim z suplementami diety ale nie tylko, właściwie mozna w nim dostać wszystko oprócz warzyw i owoców na wagę

Mają tu nawet Naturę Sibericę






Najlepszy na świecie makaron do rosołku, Biona spelt noodles
I drugi sklep, aktualnie podczas remontu, a to jest miejsce zastępcze. Można w nim dostać m.in. na wagę organic imbir, kurkumę czy ostre papryczki.



A co Wy o tym sądzicie? Kupujecie produkty ekologiczne?


Źródło:
www.ewg.org
www.who.int
www.soilassociation.org
www.usda.gov
http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.2903/j.efsa.2015.4038/epdf
http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.2903/j.efsa.2017.4791/epdf



Categories: , , ,

47 komentarzy:

  1. Trzeba uważać na to co się je, szczególnie trzeba uważać na owoce i warzywa. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja lubie najbardziej truskawki i brzoskwinie.. Ale co zrobic te ekologiczne ceny mnie przerazaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskawki z jodkiem metylu są najgorsze:( Ja mam to szczęście, że mam własne w ogródku, inaczej nie jadłabym ich wcale...

      Usuń
  3. Oj trzeba bardzo uważać na to, co jemy. Tyle pestycydów i paskudztw wszelkiego rodzaju jest obecnie na warzywach i owocach. Ja mam niebywałe szczęście, bo moja mama uprawia małą działeczkę i wszystkie warzywa mamy bez żadnego oprysku czy nawozu. Owoce sezonowe też są od nich wolne. Dla mnie to priorytet ze względu na dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super:) A Ty Monia nie planujesz założenia własnego ogródka?

      Usuń
    2. Planować to planuje, ale nie wygram z okoliczną zwierzyną. Nie mamy póki co ogrodzenia, sarny i zające zjadają nam wszystko. Ostatnio nie oszczędziły brzózki i wiśni :(. Nawet kwiatki mi zjadają. Także uprawa własnych jarzyn i owoców narazie mija się z celem.

      Usuń
  4. Zachwycający post. Bardzo ciekawy. Przeraża mnie, ileż jest świństw w jedzeniu. Staram się uważać na to, co jem, ale będąc szczerą...muszę jeszcze nad tym popracować!!! Takie post są genialne, uświadamiają, przypominają. Bardzo profesjonalnie Ci to wyszło. Brawo.
    Dużo zdrówka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, dziękuję Ci bardzo, aż mi się łezka w oku zakręciła, gdy przeczytałam Twój komentarz. Bo pewno jak większość z nas, piszących blogi, zawsze mam watpliwości, kogo w ogóle interesują te moje wypociny i czy to w ogóle sie nadaje do czytania :) Tak że wzruszył mnie Twój komentarz bardzo <3

      Usuń
  5. zdarza mi się kupować zdrowszą alternatywę. Mam to szczęście że mam ogród i wiem że są eko

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię kupować świeże warzywa i owoce na ryneczku. Kupuję też jaja, ale nie zawsze wiem czy pani lub pan, którzy je sprzedają sami hodują kury czy też kupują jaja na fermie, a potem je sprzedają jak z własnej hodowli. Nie wiem. Chciałabym odżywiać się zdrowo, ale nie zawsze mi się to udaje. Jest wiele pokus w dzisiejszych czasach. Najlepiej chyba uprawiać własne warzywa i robić przetwory, ale to przecież nie wystarczy.
    To straszne, że żywność jest tak bardzo skażona. Obecnie żyjemy szybko i przeważnie nie zastanawiamy się nad tym, co kupujemy i co spożywamy. A szkoda. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokus jest faktycznie wiele i ja również nie należę do osób, które sobie wszystkiego odmawiają. Uwielbiam słodycze i ciasta. Ale warzywa i owoce, zwłaszcza te z parszywej dwunastki kupuję eko:) Pozdrawiam również:)

      Usuń
  7. Mój Boże!!! Wygląda na to, że muszę wrócić na wioskę i zacząć uprawiać rolę :/!!!
    Te informacje są przerażające!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry, nie chciałam Cię wystraszyć!!! :)

      Usuń
  8. Nie wierzę w ekologiczną żywność, znam przypadki z życia i producentów eko-oszustów (pryskają na potęgę czym się tylko da) i których biznesom tylko sprzyja moda na eko jedzenie. Tak naprawdę tylko jeśli sama sobie cos uhoduję lub przywiozę od rodziców lub babci to tylko wtedy mam pewność, że to są dobre, zdrowe produkty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oszuści wszędzie się zdarzają, ponieważ jednak gospodarstwa ekologiczne są poddawane restrykcyjnym kontrolom, myślę, że taki oszust szybko straci certyfikat. Ja też największą pewność mam do produktów z własnego ogródka:)

      Usuń
  9. Tak naprawdę czasami zastanawiam się co kupować, co jeść, jak żyć!!! Żarty żartami, ale łatwo nie jest, Raz kupuję eco innym razem nie a i tak nie mam pewności co jest ok :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie też te ceny rozwalają. Zbyt duża różnica w stosunku do żywności przemysłowej sprawia, że wybieramy produkt tańszy, sama często tak robię :-( Ale jak pomyślę ile szkodliwych produktów pochłaniamy dziennie, to nie dziwi nic skąd tyle dziwacznych dolegliwości nas gnębi. Większość z nas jest tylko pozornie zdrowa, bo chodzi i pracuje, ale jak się bliżej przyjrzymy, to każdy ma albo alergię, albo niedomagającą wątrobę, albo nadciśnienie itp. W każdym zwykłym produkcie dawka chemii mieści się w normie, ale w efekcie wszystko sprowadza się do tego, że w każdym posiłku zjadamy coś sztucznego. Och, muszę bardziej uważać, nie być taką sknerą i kupować więcej zdrowych warzyw i owoców, zamiast tańszych z Biedronki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy jestem w Polsce na wakacjach i porównuję ceny i dostępność produktów eko, zawsze myślę, że w UK jest niestety o wiele łatwiej zdrowo sie odżywiać

      Usuń
  11. Teraz nie wiadomo, czy eko to rzeczywiście eko, czy ktoś nas oszukuje. Niestety produkty te są też bardzo drogie i nie każdy może sobie na nie pozwolić :-(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale to nie jest tak.
    Owoce i warzywa i wszystko co nas otacza jest skażone, ale ... owoce (przede wszystkim) oraz warzywa zawierają masę substancji, które pomagają przezwyciężyć te substancje tzw toksyczne (opisuje to w skrócie). Więc nie jest tak, że nie wart ich jeść. Są też takie rzeczy, które się bardziej opłaca jeść (np. jeżyny) i te które mniej (np. owoce cytrusowe) - rozpatrując po dawkach substancji biologicznie czynnych, które walczą z wolnymi rodnikami.

    Weźmy pod uwagę ryż, o którym była mowa ostatnio, że zawiera bardzo dużo substancji toksycznych - arsenu i rtęci. Ale te substancje kumulują się w otrębach a np. ryż biały jest pozbawiony otrąb i nie posiada tak dużej dawki tych pierwiastków. Poza tym nawet dzieciom i kobietą w ciąży zaleca się jedzenie od 1-1,5 porcji ryżu na tydzień.

    Natomiast co do ekologicznych produktów roślinnych to one również mogą mieć dodawane pewne substancje chemiczne, ale nie są one tak "agresywne".

    Podsumowując jedzmy wszystko z umiarem - przynajmniej tak uczą na studiach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko że ja nie pisałam tutaj o tym, czy warto jeść owoce i warzywa w ogóle, tylko czy warto kupować ekologiczne...

      Usuń
  13. Jak patrzę na te zapakowane owoce i warzywa to mi się słabo robi, zdecydowanie wolę kupować takie rzeczy luzem w warzywniaku, a najchętniej przygarniać od dobrych ludzi z działek, na szczęście tych jest sporo - i często uzupełniają moje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już zapomniałam, jak wyglądają owoce i warzywa z warzywniaka:) W UK nie ma warzywniaków (chyba że w pewnych dzielnicach:)

      Usuń
  14. CZytałam kiedyś ,że w każdym kraju europejskim są inne normy kwalifikujące do żywności eko. Tak więc nie wiadomo gdzie tak naprawdę można zdrowo zjeść, chyba że ma się własne poletka z uprawami ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie, w całej unii są jednakowe normy, czasami wręcz absurdalne, jak np norma krzywizny banana :) Własne poletko najlepsze, wiadomo :)

      Usuń
  15. Najlepsze i najzdrowsze to są produkty ze wsi.. dobrze, że moja babcia jeszcze ma swoje gospodarstwo bo fakt, od niej wszystko smakuje najlepiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam babcię na wsi...Smak wiejskich jajek czy rosołku pamiętam do dziś... Niestety to se ne vrati...

      Usuń
    2. Oo tak, tam tak czy siak wszystko smakuje lepiej!

      Usuń
  16. Od roku staram się wybierać produkty ekologiczne. A jeśli chodzi o jajka, mleko czy mięso to dostaje od rodziców ze wsi. Nie wyobrażam sobie kupować w sklepach, no chyba że z wyższej półki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Masakra!!!
    Az mi się odechciewa jeść warzywa i owoce..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się, że ja już nie potrafię jeść nie-organicznych, bo właśnie mi sie odechciewa...

      Usuń
  18. To straszne jak to wszystko teraz wygląda. W większości z nas sięga po prostu po to co tańsze bo zarobki są jakie są. A innym jest to obojętne lub zupełnie się tym niestety nie interesują. Do tego dochodzi mięso i nabiał przemysłowy, naszpikowany świństwami plus wszystko to od zwierząt zestresowanych.

    OdpowiedzUsuń
  19. Warto dbać o zdrowie i kupować dobrą żywność:))Szkoda tylko że te ekologiczne ceny takie wysokie:))))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  20. To przerażające, ile chemii zjadamy każdego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  21. Strasznie ciekawy post! Musimy uważać na to co jemy :)
    allixaa.blogspot.com - klik

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny artykuł, z którego można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Ja staram się kupować tylko zdrową żywność, ale czasami nie zawsze jest taka możliwość.

    OdpowiedzUsuń
  23. U nas niestety zywnosc ekologiczna to rzadkość, tak to jest gdy mieszka się w małej miejscowości:(


    buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  24. Staram się kupować jak najwięcej produktów eko, jednak jaką mamy pewność że rzeczywiście one takie są i przechodzą te wszystkie restrykcyjne testy na ich bezpieczeństwo? Powszechnie panuje przekonanie, że są to dokładnie te same produkty co nie eko, tylko pod zafałszowanym opakowaniem... Wyniki badań na najbardziej zanieczyszczoną żywność przerażają, niedługo w ogóle nie będzie co jeść o ile nie zdecydujemy się na własny ogródek, sad czy kury Adriana Style

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja zjadłem w tym roku dobre ponad 20 kg samych nektarynek... O_o wybieralabym produkty eco - w Polsce ich cena jednak niestety przeraża :-(

    OdpowiedzUsuń