Translate

2017/07/20


Witajcie,

Dzisiaj będzie znowu o chorobach. Niedługo chyba będę musiała zmienić nazwę tego bloga - miał on być blogiem o zdrowym stylu życia a tymczasem stał się blogiem o chorobach:)

Zdecydowałam się jednak pisać o tym po to, aby dzielić się doświadczeniem; wiem ile czasu sama spędzam na poszukiwaniu podobnych wpisów i informacji, jak inni radzą sobie z reumatyzmem.


Krótka historia mojego reumatyzmu

Ci z Was, którzy zaglądają do mnie od dawna wiedzą, że z bólami w kościach borykam się od wielu lat. Pierwszymi objawami zbliżającej się choroby były bóle w jednym stawie, np z powodu bólu w stawie biodrowym przez prawie rok nie mogłam swobodnie poruszać nogą; potem samo przeszło. Innym symptomem było chrupanie w stawach. To było około 5-6 lat temu i pomimo tych objawów badania krwi nie wykazywały jeszcze wówczas żadnych zmian. Trzy lata temu zaczęłam mieć już bardziej dokuczliwe bóle całego ciała, zwłaszcza rąk a także jednego kolana i wtedy badania krwi wykazały u mnie podwyższony czynnik reumatoidalny. Ponieważ było to stadium niezaawansowane, otrzymałam tylko mocną dawkę witaminy D (100000iu raz na miesiąc). Od tamtego czasu objawy chorobowe to wzmagaja sie to słabna, a ja uczę się sobie z nimi radzić.

Moja kondycja na dzień dzisiejszy

Z moim reumatyzmem jest tak, że potrafi on odpuścić na kilka miesięcy, a potem wraca. Gdy jestem w Polsce wszelkie bóle mijają. Gdy tylko wracam do Anglii, znów czuję się chora (niestety nie mamy w planach powrotu do Polski). Czyli wilgotny klimat UK ma na pewno znaczenie. Nie mam jednak pewności, czy to on przyczynił się do powstania choroby, w końcu mieszkańcy Polski, czy nawet Afryki, również chorują na reumatyzm. 

Ostatnio po powrocie z urlopu w Polsce choroba uderzyła jak nigdy wcześniej. Zaczęło się od niewinnych bólów w przedramionach, aż po kilku dniach rano ledwo wstawałam z łóżka. Ból był już wszędzie, nie wiedziałam, czy bolą mnie kości czy mięśnie, czy to i to. 

Swoim zwyczajem natychmiast zmobilizowałam się do walki, metodami oczywiście naturalnymi. Do lekarzy na razie w tej sprawie nie chodzę, jak wiadomo współczesna medycyna nie wymyśliła jeszcze lekarstwa na reumatyzm, oferuje jedynie środki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Środki te powodują mnóstwo skutków ubocznych i wcale nie leczą a tylko uśmierzają ból - nie podoba mi się ta myśl. Nie jestem zresztą typem pasywnego pacjenta, który nic nie zmieniając w swoim stylu życia idzie do lekarza po magiczną pigułkę. Postanowiłam, że gdy kiedyś nie wytrzymam z bólu, wtedy pójdę po sterydy a na razie postaram się zrobić, co mogę.


Moich 19 domowych sposobów na reumatyzm:

(dziś, gdy to piszę, mija 17-ty dzień, odkąd dostałam ataku reumatyzmu, w tym czasie przez pierwsze dziesięć dni stosowałam poniższe metody, a następnie przeszłam na ścisłą dietę dr Dąbrowskiej i wówczas nie stosowałam już żadnych suplementów)

1. Osuszacz powietrza

W Anglii mieszkania są bardzo zawilgocone. Posiadałam dotąd osuszacz w kuchni na dole, teraz zainstalowałam w swoim pokoju na górze i okazało się, że zbiera dziennie szklankę wody.

2. Witamina D + K2

Biorę jedną tabletkę 4000iu witaminy D i 100mcg K2 MK7, a w dni słoneczne staram się przebywać na słońcu przynajmniej pół godziny, zwłaszcza w godzinach między 12 a 14.

3. Olejek z oregano

Naturalny antybiotyk, stosuję 4 krople na pół szklanki wody raz dziennie.

4. Herbata przeciwzapalna 

Znalazłam na stronie pepsieliot przepis na herbatę, która ponoć leczy 60 chorób, dodałam tylko pieprz czarny.

Herbata przeciwzapalna
1/2 łyżeczki imbiru
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki cynamonu cejlońskiego
1 łyżeczka oleju kokosowego
1 łyżeczka surowego miodu
szczypta czarnego pieprzu
Składniki wymieszać ze szklanką ciepłej wody.

5. Chlorella

Pomaga oczyścić organizm z toksyn - rozpuszczam łyżeczkę proszku w pół szklanki wody, piję raz dziennie.

6. Piołun

Przy zwalczaniu chorób reumatycznych pierwszym krokiem powinno być usunięcie pasożytów z organizmu (pisałam o tym tutaj). Z zestawu doktor Clark posiadałam aktualnie tylko zioła piołunu (i zapper), piłam 1 łyżeczkę zaparzonych ziół piołunu dziennie. W razie, gdyby mi nie pomogło, zamierzałam kupić zestaw: wyciąg z czarnego orzecha, goździków i piołunu w jednym (link).

7. Zapper dr Clark

Używam zappera zakupionego na ebay (więcej tutaj), stosuję raz dziennie 3*7 min (przerwy 20 min)

8. Msm + witamina C

Msm czyli siarka organiczna to chyba najważniejszy suplement w walce z reumatyzmem. Ważne, aby przyjmować go dokładnie w takiej samej ilości, w jakej zażywamy witaminę C (niektórzy zalecaja nawet zakup wagi jubilerskiej, aby była to identyczna ilość, ja jednak zażywam na oko jedną płaską łyżeczkę msm i jedną płaską łyżeczkę kwasu askorbinowego raz dziennie- rozpuszczam w szklance wody).

9. Ziemia okrzemkowa

Krzem jest drugim najważniejszym obok msm suplementem istotnym w leczeniu reumatyzmu, kuracje przeprowadzamy według instrukcji na opakowaniu.

10. Woda z solą 

Nawadnianie jest zawsze bardzo ważne ale podczas kuracji ziemią okrzemkową szczególnie,  należy pić dwa litry wody dziennie, najlepiej z dodatkiem soli himalajskiej lub kłodawskiej i soku z cytryny.


11. Płukanie ust olejem

Czynność tą wykonuję zaraz po wypiciu szklanki wody z cytryną rano, używam oleju słonecznikowego organicznego zimno tłoczonego (pisałam również o tym tutaj).

12. Lewatywy z kawą

Właściwie wszystkie opisane dzisiaj czynności sprowadzają się do oczyszczenia organizmu z pasożytów, grzybów, pleśni i toksyn, lewatywa jest pomocna w usuwaniu złogów.

13. Płyn lugola

Piłam 2 krople rozpuszczone w polowie szklanki wody dziennie, oprocz tego zawsze dezynfekuję owoce i warzywa w wodzie z plynem lugola (1 kropla na litr).

14. Kapusta kiszona (własnej roboty)

Uszczelnienie jelit jest bardzo ważne w przypadku chorób autoimmunologicznych. Czyli najpierw wykluczamy z diety alergeny takie jak gluten i nabiał, a następnie przy pomocy m.in. probiotyków przywracamy równowagę jelit. Nie potrafię robić zakwasu z buraków (zasze mi fermentuje) ale przygotowuję pyszną kapustę kiszoną.

15. Suplementy

Przede wszystkim magnez i cynk (powinna być jeszcze witamina B complex, ale aktualnie nie posiadam), zwracam zawsze uwagę, aby suplemety były dobrej jakości.

16. Boraks

Minerał będący źródłem boru, znany jako środek czyszczący, antyseptyczny, przeciwgrzybiczny. Nie odważyłam się na razie przyjąć go doustnie, choć gdyby mi nie przeszło, pewno bym to zrobiła. Jest zalecany w leczeniu reumatyzmu i osteroporozy. Zakupiłam na ebay (link) i używam go do dezynfekcji domu: dosypuję do prania, posypuję nim dywany, materace, roztworu w sprayu używam do mycia kuchni i łazienki.

17. Gorace kapiele

Po 15 minutowej kapieli w gorącej wodzie z  dodatkiem płatków magnezowych i wody utlenionej ból na jakiś czas całkowicie ustępuje. Do wanny wsypuję pięć łyżek płatków magnezowych (tu kupiłam) i wlewam 200 ml wody utlenionej 3%.

18. Ćwiczenia fizyczne

Chociaż, gdy boli, to jest ostatnia rzecz, na jaką mamy ochotę, warto się zmusić do jakiejś formy aktywności ruchowej. Ja staram się codziennie wykonać przynajmniej 5 rytuałów tybetańskich i 8 minut dla długowieczności i zdrowia (oba zestawy ćwiczeń są tak przygtowane aby obejmowały wszystkie partie ciała).

19. No i najważniejsze- dieta

W 10 dniu mojej kuracji wszystkimi powyższymi suplementami miałam kolejny kryzys - rano obudziłam się ze znajomym uczuciem bólu w całym ciele. Zastanawiałam się czy jest to może tzw kryzys ozdrowieńczy po kilku dniach zażywania krzemu i msm, ale tak czy inaczej miałam już dość i postanowiłam odstawić wszystkie suplementy i rozpocząć głodówkę. 40 godzin wytrzymałam na samej wodzie a potem przeszłam na dietę dr Dąbrowskiej, na której byłam kolejnych 5 dni. Czyli w sumie dało to 6 dni głodówki (dieta dr Dąbrowskiej jest również nazywana głodówką, bo uruchamiają się podczas jej stosowania te same mechanizmy). Przez ten czas jadłam właściwie w kółko tylko 3 potrawy: leczo, zupę warzywną i bigos, oraz chrupałam jabłka i marchewki.

Zupa warzywna - dieta dr Dabrowskiej
Składniki (najlepiej organiczne, w dowolnych ilościach):
marchewki
kalafior
brokuł
kapusta
cebula
por
seler (korzeń lub naciowy- polecam zwłaszcza naciowy, bo sprawia, że zupa pieknie pachnie)

Przygotowanie: warzywa gotujemy około godziny, następnie odlewamy połowę zupy do osobnego garnka, blendujemy i wlewamy z powrotem do zupy.

Bigos bezmięsny - dieta dr Dąbrowskiej
1 słoik kapusty kiszonej
1 główka kapusty
1 jabłko
3 śliwki suszone (opcjonalnie)
2 cebule
przecier pomidorowy

Przygotowanie: kapustę gotujemy z suszonymi sliwkami minimum godzinę (suszone owoce nie są dozwolone na tej diecie, jednak czytałam, że w ośrodkach wczasowych dr Dąbrowskiej dopuszcza się spożywanie niewielkiej ilość rodzynek, uznałam więc, że 3 suszone śliwki nie zniszczą działania diety a usprawniają one pracę układu pokarmowego, no i po rozgotowaniu naprawdę zmieniają smak i konsystencję bigosu). Następnie dodajemy cebulę (podsmażam ją delikatnie na suchej patelni, zalewam niewielka ilością wody i wlewam to wszystko do bigosu), starte jabłko i przecier pomidorowy. Doprawiamy pieprzem i solą i jeszcze gotujemy przez około pół godziny.

Z każdym kolejnym dniem głodówki czułam się coraz lepiej. Bóle w kościach były coraz lżejsze a od kilku dni jestem całkowicie wolna od bólu. Minęło również uczucie ogólnej infekcji organizmu, które zawsze towarzyszy bólom w kościach. Przy okazji schudłam 3 kg - nie znam lepszej diety odchudzającej:) Od wczoraj zaczęłam jeść - rozpoczęłam nową dietę, której nie próbowałam nigdy wcześniej: dietę optymalną dr Kwaśniewskiego. Dieta ta, skrajnie przeciwna diecie dr Dąbrowskiej, ma również właściwości lecznicze, zwłaszcza przy leczeniu takich chorób jak cukrzyca czy własnie reumatoidalne zapalenie stawów. Zdecydowałam się na nia przede wszystkim ze względu na galarety z kolagenem :) Dieta Kwaśniewskiego jest dietą wysokotłuszczową i niskowęglowodanową, opartą na spożywaniu odpowiednich proporcji białek, tłuszczy i węglowodanów, mianowicie: B:T:W = 1:2,5-3,5:05-0,8. Czyli na każdą jedną część białka przypadają około trzy części tłuszczy i około pół części weglowodanów. Kiedyś słyszałam o tej diecie i kojarzyła mi się z jedzeniem nerek, płucek itp., tymczasem dieta ta wcale nie opiera się na mięsie a na żóltkach jaj. Więcej o obu tych dietach możecie posłuchać tutaj:



I tak wygląda sytuacja na dzień dzisiejszy:)

Pozdrawiam:)




Categories: , ,

37 komentarzy:

  1. Bardzo zaciekawiły mnie te produkty, też czasami dokuczają mi tego typu historie. Super! Dziękuję za post :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo pomocny post.Mi reumatyzm nie dokucza ale mojej mamie tak i oczywiście doktor powiedział ,że z wiekiem powinnam spodziewać się tego samego :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie uważaj na siebie, zwłaszcza na wilgotne środowisko. U mnie nikt nie miał w rodzinie i się nie spodziewałam, dlatego niewystarczająco zwracałam uwagę np na pleśń w mieszkaniu. Teraz chodzę wręcz z lupą i oglądam wszystkie kąty:)

      Usuń
  3. O kurcze, widzę, że na poważnie wziełaś się za siebie, a raczej za walkę z RZS. Moja mama od kilkunastu lat choruje, jest już dawno po kilku operacjach. Mnie czasem pobolewa biodro, ale póki co wyniki mam dobre, biegam, jeżdżę na rowerze, ćwiczę itd.
    Twój wpis przeczytałam z zainteresowaniem i podziwiam Cię za to co robisz. Naprawdę jestem pod wrażeniem. O niektórych rzeczach nie miałam pojęcia. Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam również:)

      Usuń
  4. Co do Boraksu to my na mrówki go stosujemy w domu

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytam Twój wpis z wielką uwagą, sama mam kłopoty z biodrem a mąż to w ogóle cierpi na bule stawów:Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam serdecznie również:)

      Usuń
  6. Poczytałam, bardzo ciekawy wpis :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ohhh Jak ja Cię rozumiem. :( Mi sterydy bardzo pomogły, ale byłam właśnie na skraju wytrzymałości. Wierzę w medycynę naturalną. Bardzo mi pomaga. Cieszę się z tego artykułu. Mnie osobiście jest bardzo przydatny. Dziękuję za to. Bardzo pomagały mi buraki, ale najbardziej awokado. Nie wiem czemu, ale to awokado jest moim mistrzem w chorobie stawów. Kąpie się również w soli jodowo- bromowej. Czasami dzień, a nawet dwa po kąpieli czuje się nawet gorzej, ale potem wszystko przemija i jest naprawdę dobrze.

    Jeszcze raz bardzo dziękuję za te porady i dużo zdrówka Ci życzę. Wiem, jak to jest i bardzo ależ to bardzo mocno życzę Ci zdrowia. Podziwiam Cię, walczysz.

    Wielgaśny uścisk dla Ciebie. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję bardzo za podpowiedzi i wsparcie:) Spróbuję wszystkiego, co Tobie pomogło. Ściskam Cię również :)

      Usuń
  8. Spróbuj ryby, bo zawierają kwasy tłuszczowe omega-3 a wiem, że one pomagają w RZS. Jeśli z jakiś względów ryby odpadają to polecam siemię lniane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję bardzo:) Jestem teraz na diecie Kwaśniewskiego, na której akurat i ryby i siemię są ok:)

      Usuń
  9. Ogromnie ciekawy wpis :')))) Na szczęście nie zmagam się z reumatyzmem... Ale do niektórych z tych punktów i tak sie stosuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ziemia okrzemkowa jest u mnie stałym bywalcem w domu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ile cennych informacji!!! Na szczęście nie borykam się z tym schorzeniem, jednak interesuje mnie bardzo temat dotyczący oczyszczania organizmu z toksyn.
    Sylwia włożyłaś tyle pracy w walce z reumatyzmem, życzę Ci więc, aby te uciążliwe dolegliwości przestały Ci dokuczać!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się Twój dystans i pogodne spojrzenie na swojego bloga, jak napisałaś na wstępie :) Nie zam się nic a nic na reumatyzmie, więc Twoje sposoby dla mnie są baaardzo odkrywcze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkie 19 sposobów są pomocne, warto sobie zapisać. Ale czy wszystko na raz robiłaś??? Bo dużo tego razem wypada i na pewno nie łatwo było to ogarnąć, podziwiam! Jedynie na dietę Dąbrowskiej mam długie zęby, lecz wiadomo, jeśli choróbsko się przyplącze, to się nie wybredza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się o wszystkim pamiętać ale różnie to wychodzi:) Ps. Nie znałam powiedzenia "mieć na coś długie zęby", myślałam, że to znaczy mieć na cos ochotę ale wygoglowałam i okazało sie, że wręcz przeciwnie:)

      Usuń
  14. Świetny przydatny post kochana teraz przyjrze się swojej diecie bardziej :)

    Buziaki:*
    WWW.KARYN.PL || FACEBOOK || INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń


  15. Mój reumatyzm zaatakował wściekle jakieś 2 lata temu, ucierpiało głównie biodro w którym autoagresywne zachowania Organizmu zniszczyły maź stawową do takiego stopnia, ze kość tarła o kość. Ból wściekły.
    Wcześniej nękało mnie od dziecka fafset dolegliwości których nikt nie łączył z reumatyzmem: wieczne bóle tego lub owego, zespół cieśni powięziowej, bóle halluksów i innych drobnych stawów, wieczne bóle kręgosłupa,mięśni, zmiany skórne, bóle kości "na pogodę", nadobfite miesiączki, suchość oczu, nawracające okresy powtarzających się infekcji jakby grypowych, alergia na pyłki (albo coś, sama nie wiem co), bardzo duża kontuzyjność (od zawsze uprawiam dużo sportu)+ przeszłam przez zmęczeniowe złamanie kości, oraz bardzo duza tendencja do zakwaszania mięśni po treningu nawet seryjnie powtarzalnym, itp, itd

    Lecza mnie Arechinem (chinina w małych dawkach, oczywiście to jeden ze sposobów wygłuszania autoagresji) po 3 miesiącach kuracji ból biodra praktycznie znikł a sprawność biodra powróciła praktycznie w 100% + ZNIKNĘŁY te wszystkie drobne wieczne bóle, kontuzje, sztywności, infekcje a nawet nie pojawiła się w tym roku alergia która co wiosnę dawała czadu. Nie zakwaszam się choć wróciłam do dużej intensywności treningów, lepiej śpię, nie nękają mnie drżenia mięśni, skurcze.


    Pomocniczo biorę tylko wit D3 2000 jednostek dziennie. Badam jej poziom co 3 mc- jest w normie, więcej nie potrzebuję.
    Wit C jednak staram się pozyskiwac ze świerzych owoców, warzyw i domowych kiszonek.
    Moja reumatolog w ogóle niechętnie patrzy na zbytnia suplementację, każe jeść prosto, nieprzetworzone produkty, różnorodnie i do syta, twierdząc ze to najlepsza i najbezpieczniejsza metoda.


    Polecam jednak zainteresować się leczeniem konwencjonalnym, bo reumatyzm żre cały organizm od wewnątrz,wszytkie organy (w tym serce) podstępnie i notorycznie, na tyle powoli że trudno zauważyć swój pogarszajacy się stan.

    Moja siostra ma przez reumatyzm uszkodzone serce do takiego stopnia, ze ledwo przeżyłą operację wykonaną dosłownie w ostatniej chwili.
    To jest zbyt groźna choroba, żeby ja łatać po wierzchu. I nie jest parwdą, ze reumaryzmu się nie leczy tylko podaje środki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Jak najbardziej reumatyzm się leczy wprowadzając chorego w stan remisji która pozwala ciału na regenerację, odbudowę szkód i zebranie sił w celu odwleczenia na jak najdłużej ewenualnego kolejnego ataku choroby.
    I w stanie remisji, jak najbardziej warto wspomagać się naturalnymi sposobami na podtrzymanie jak najwyzszej odporności bo ta jest kluczowa do utrzymania stanu remisji.

    Pozdrawiam i życzę sił w walce z tym dziadostwem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy post. Ja nie cierpię na reumatyzm, ale w mojej rodzinie jest kilka takich osób. Wspomnę im o Twoim poście.

    OdpowiedzUsuń
  17. Może nie tyle klimat co stres życia codziennego tam jest tego powodem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeczytałam wszystkie sposoby, myślę że większość z nich można wykorzystać także przy innych schorzeniach, a przepis na herbatkę aż sobie zapisałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak, może tylko msm jest typowo na reumatyzm ale cała reszta ma na celu po prostu poprawę odporności:)

      Usuń
  19. Bardzo przydatny wpis. Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Niedawno badałam się w tym kierunku. Wyszło, że nie mam reumatyzmu, ale jednak coś niedobrego zaczyna się robić w moich stawach. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń